Itaka – opinie o biurze podróży. Warto kupić wakacje?

Itaka - opinie o biurze podróży

Itaka jest największym biurem podróży w Polsce. Jaka jest opinia klientów na temat tego touroperatora?

Itaka powstała w 1989 r. Ma w swojej ofercie wypoczynek w prawie 100 miejscach na całym świecie. Do większości z nich klienci Itaki mogą dotrzeć za pomocą czarterowego przelotu samolotowego. Pozostałe oferowane są z tzw. dojazdem własnym. W takim wypadku klienci płacą touroperatorowi wyłącznie za noclegi.

Siedziba Itaki mieści się w Opolu. Jak twierdzą jej właściciele, firma powstała z pasji do podróżowania. Od początku traktowano przedsiębiorstwo nie tylko jako źródło dochodu, ale także jako drogę do realizacji marzeń i ambicji. To wszystko sprawiło, że Itaka już od 2009 r. jest liderem na polskim rynku turystycznym.

Wyjazdy wakacyjne można rezerwować w biurach podróży – zarówno tych własnych, jak i franczyzowych oraz współpracujących punktach partnerskich. Podobnie jak w innych biurach podróży dostępna jest także infolinia, na której pracują doświadczeni konsultanci oraz strona internetowa wykorzystywana głównie przez osoby, które nie potrzebują wakacyjnych porad i mają sprecyzowane plany urlopowe.

Opinie o Itace

Jako że Itaka jest liderem na rynku turystycznym, obsługującym rocznie mnóstwo turystów, to opinie na temat usług firmy są podzielone. Touroperator ma wiele zadowolonych klientów, którzy z przyjemnością publikują zdjęcia w internecie z podziękowaniami za udane wakacje. To grupa, która nie wyobraża sobie zmiany biura podróży. W internecie nie brakuje jednak także negatywnych opinii publikowanych przez niezadowolonych klientów. Głównie zarzucają oni Itace niezgodność usługi z umową – chodzi o sytuacje, kiedy opis hotelu różni się od rzeczywistego standardu. Zdarzają się jednak także opinie klientów niezadowolonych z opieki rezydenta czy opóźnienia samolotu. Ta druga kwestia jest jednak niezależna od touroperatora.

Jaka jest Twoja opinia o biurze podróży Itaka? Podróżowałeś z tym touroperatorem? Napisz, co sądzisz o Itace w komentarzach. 

 

 

7 KOMENTARZE

  1. Jak dla mnie wszystko w jak najlepszym porządku podczas wyjazdu, z jego organizacją przed itp. Jeżdżę dużo z Itaką i muszę przyznać, ze na prawdę nigdy się nie zawiodłem

  2. Bardzo zawiodłem się na Itace i czuję się przez Itakę oszukany! Ja , jak i również dziesiątki rodzin , które były na miejscu. Dotyczy hotelu Topola Skies w Bulgarii. Do momentu podpisania umowy i wpłacenia pieniędzy obiecywano, że na terenie hotelu będzie aquapark. Jeszcze na 2 dni przed wylotem pracownik zapewniał, że aquapark jest czynny. Po przyjeździe na miejsce okazało się ,że owszem aquapark jest, ale w budowie. została udostępniona tylko część. Gdy było zebranie rodzin które poczuły się oszukane i chciay napisać reklamację zbiorową, rezydent zmienił oblicze i z miłej osoby zaczął być wręcz arogancki. Część infrastruktury obiektu również nie została otwarta mimo, że w katalogu miała być, boiska, bary … To Itaka jako sprzedawca usługi jest odpowiedzialny za zgodność ze stanem rzeczywistym! A Itaka obiecuje nie wiadomo co, byle tylko zwabić klienta i wyciągnąć od niego kasę! Następna rzecz . Pokój trzeba oddać do godziny 12ej, natomiast wyjazd z hotelu na lotnisko był zaplanowany na godzinę 1szą w nocy, co oznaczało 13 godzin koczowania z dziećmi w lobby. Oczywiście przez ten czas można było korzystać z udogodnień, tylko gdzie się położyć czy przebrać (mam na myśli głównie dzieci) . Pracownicy itaki przed wylotem jak i również rezydent twierdzili, że nie będzie problemu z przedłużeniem pokoju. Kolejne kłamstwo! Następna rzecz , która pokazała że itaka nie nadaje sie na organizatora to – o 1szej w nocy został podstawiony autobus żeby zabrać nas na lotnisko. Problem w tym, że został podstawiony JEDEN autobus dla dwóch wycieczek. Tak więc wszystkie miejsca siedzące były zajęte. Wszystkie dzieci i to nie tylko dwu letnie ale również 5,6,7 letnie siedziały na kolanach osób dorosłych, tym bardziej , że ze względu na porę i oczekiwanie były padnięte. Część osób po prostu stała lub siedziała na podłodze w autobusie . Samolot był opóźniony czyli od momentu opuszczenia pokoju do momentu zajęcia miejsca w samolocie minęło ponad 18 godzin. Nie polecam wycieczek z BIUREM TURYSTYCZNYM ITAKA. ! I TAKI czuję się oszukany!!!

  3. Opinia dotyczy wakacji na Kos w czerwcu 2018. W tym miejscu chciałbym ocenić opiekę Itaki nad jej klientami. Otóż okazuje się, że skończyła się ona wraz z pojawieniem się pierwszych kłopotów. Nasz samolot powrotny, opóźniony o ponad 3h, zamiast we Wrocławiu wylądował w Katowicach 27 czerwca 2018, ok. godz. 1:00. Tam przetrzymano nas z niemowlakami oraz starszymi ludźmi ponad 20h, karmiąc nas nieprawdziwymi informacjami o mających się pojawić autobusach, a później o samolocie, który miał nas zabrać do Wrocławia.
    Opieka miejscowej przedstawicielki Itaki, do której ludzie zwrócili się o pomoc sprowadziła się do odpowiedzi, że ona nic nie wie, a biuro nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to zdarzenie i że ona nic w tej sprawie robić nie musi. Po czym ludzie byli wypraszani ze stoiska Itaki, a nawet parokrotnie wzywano ochronę lotniska i policję w celu pozbycia się klientów zwracających się do tej Pani o pomoc. Nic nie pomagały argumenty o marznących i płaczących dzieciach – tej pani to po prostu nie obchodziło.
    Chciałbym wierzyć, że był to problem tej jednej przedstawicielki Itaki z Katowickiego lotniska, ponieważ ludzie, którzy lecieli tym samym lotem z innych biur podróży spotkali się z nieporównywalnie lepszym przyjęciem.

  4. Już w trakcie nocnej jazdy na „Chorwacki strzał w 10.” zacząłem podejrzewać, że strzeliłem we własną stopę, bo obudziło mnie (i nie tylko mnie) zimne powietrze intensywnie wdmuchiwane od góry bez możliwości regulacji.
    To „zasługa” stanu technicznego plus arogancji i braku empatii panów kierowców autokaru współpracującej z Itaką firmy MARTEX – zwłaszcza Zbysia.
    Wyjeżdżałem spod Opola jako człowiek zdrowy, a po 9 dniach wysiadałem mocno przeziębiony – podobnie jak połowa autokaru. Prośby o zmniejszenie intensywności nadmuchu może 2 razy zostały wysłuchane, przeważnie jednak wzbudzały irytację panów kierowców (szczególnie Zbysia), natomiast pani pilot przekonywała mnie, że musimy znaleźć kompromis między przodem i tyłem autokaru. Mogę podejrzewać, że mówiąc „przód” miała na myśli siebie i 2 kierowców, ponieważ uczestnicy wycieczki, także ci zajmujący miejsca na przodzie, marzli. Wszyscy manipulowali przy wylocie klimatyzacji nad głowami, ale nawet po jej zamknięciu wiało nadal zimnym powietrzem.
    Okazuje się, że po powrocie do Polski w busie do Krakowa była piątka z naszego autokaru MARTEX oraz dodatkowo 5 osób z drugiego, który przyjechał z Włoch – cała nasza „chorwacka” piątka kichała oraz intensywnie używała chusteczek higienicznych, podczas gdy pasażerowie „włoscy” nie przejawiali w ogóle tego typu objawów. Zatem można wyjechać i wrócić zdrowym, jednak nie z MARTEX.
    Mnie nurtuje pytanie: skoro połowa autokaru wraca po 9 dniach wycieczki przeziębiona, to (biorąc pod uwagę arogancję panów kierowców i ich niechęć do zaniechania mrożenia uczestników wycieczki) czy problemem nie jest także niekonserwowana i nieczyszczona klimatyzacja.
    Ktoś z Itaki powinien się tym zainteresować, ale mają taki przemiał, że prawdopodobnie nie mają czasu taczek załadować, jak w starym dowcipie.
    Osobny rozdział to pan z busa do Krakowa, którego grzecznie zapytałem, czy można moją walizkę umieścić z brzegu, abym mógł wysiąść po drodze w okolicach Ikei i nie tracić 40 minut na dojazd do Dworca Głównego. Pan gburowato odpowiedział: NIE MA TAKIEJ OPCJI.
    Ja już nigdy więcej z tą firmą się nie wybiorę, a czytającym i mimo to zdecydowanym pojechać radzę, aby zabrać ciepły koc i zimową czapkę, to może uda się wrócić bez kataru, kichania i kaszlu.
    Pani pilot to osoba inteligentna, elokwentna i kulturalna. Jednak nie powinna przerywać mi rozmowy z kapitalną przewodniczką Karoliną w Dubrowniku (kiedy pozwoliłem sobie skomentować drobny brak kompetencji przewodniczki ze Splitu) słowami: ON JEST CZEPIALSKI. Mało to profesjonalne i uprzejme.

  5. UWAGA na Biuro Podróży ITAKA. Firma ta sprzedaje miejsca wyjazdu, których nie ma. To, że wykupiłeś i zapłaciłeś z góry za wczasy wcale nie oznacza, że pojedziesz. ITAKA, o czym nie uprzedza, współpracuje z hotelami uprawiającymi „overbooking”. Ja 31.05.2017 dowiedziałem się, że nie ma miejsca w hotelu Vila Galé Cerro Alagoa, do którego wylot miał być 05.06.2017. Dziennikarzy i prawników zainteresowanych tematem proszę o informację. Pozdrawiam Janusz Barański

    • Ja również zostałam oszukana przez to biuro. Zostałam zamdeldowana w innym hotelu niż zapłaciłam- dużo gorszym. Oczywiście brak reakcji rezydenta i biura. Zgłosiłem reklamacje zbywaja bonami na kolejne wakacje z nimi- nigdy więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here