Rezydent Rainbow Mahmoud K. składał propozycje kobietom z Polski?

27-letnia Magdalena Żuk zginęła w Egipcie
Fot. Facebook / Magdalena Żuk

Kolejne kobiety, które spędzały wakacje z Egipcie, przesyłają informacje na temat zachowania rezydenta biura Rainbow Mahmouda K, który miał być bardziej zainteresowany świadczeniem usług towarzyskich niż pomocą turystom. Krzysztof Rutkowski, który zaangażował się w sprawę, przyznaje, że zachowanie współpracownika touroperatora jest niejasne, dlatego w dalszym ciągu stara się on nawiązać kontakt z Egipcjaninem. Biuro Rainbow nie zawiesiło swojego pracownika i nie komentuje działań ani wypowiedzi detektywa.

Detektyw zwrócił się z prośbą o kontakt do wszystkich kobiet, które przebywały na wakacjach w Egipcie i zauważyły nagłe pogorszenie stanu zdrowia po wypiciu drinka podawanego przez obsługę hotelową, co mogłoby świadczyć o dodaniu do napoju środków odurzających. Zaapelował też o przesyłanie informacji na temat jakichkolwiek dziwnych zachowań rezydentów biur podróży w tym kraju. W odpowiedzi Krzysztof Rutkowski otrzymał mnóstwo materiałów – m.in. od kobiety, która otrzymywała seksualne propozycje od rezydenta biura Rainbow Mahmouda K. Na razie nie ujawniono tej korespondencji.

Jednak niektóre z Polek zamieściły informacje o współpracowniku touroperatora bezpośrednio w postach na Facebooku.

Wypowiedź pierwszej z kobiet o rezydencie biura Rainbow w Egipcie

Dopiero dowiedziałam się o całej tej sprawie. W październiku byłam tam z chrzestną. Krótko – 4 dni, bo potem jechałyśmy dalej. W hotelu były też 4 młode (na oko 19-22 lata) Polski, które zakumplowały się z tym całym rezydentem. W wieczór przed naszym wyjazdem trzy z nich podniosły alarm, że czwarta gdzieś zniknęła, choć wyszła tylko na moment do butiku w hollu. Sporo osób pomagało jej szukać, zrobił się niezły smród. Po jakichś 3 godzinach, szanowny rezydent przyprowadził ją (bardziej przyniósł) twierdząc, że znalazł ją pijaną w pobliskiej knajpce. Możliwe? Niby tak, choć koleżanki dziewczyny twierdziły, że ona z tych niepijących. W dniu naszego wymeldowania się dziewczyny prosiły o pomoc z tłumaczeniem moją ciocię (biegła w językach arabskich), bo chciały zaprowadzić nieszczęsną imprezowiczkę do lekarza (czuła się fatalnie, miała silne konwulsje, nic nie pamięta). Ten rezydent wtedy powiedział, że wszystko załatwi. Jak się dowiedziałam o tej sprawie, to aż mnie dreszcze przeszły…

Podobno ze złej strony Mahmouda K. poznała także inna kobieta

straszne…znam tego całego Mahmuda, bo w zeszłym roku byłam tam na wakacjach z przyjaciółką i on wraz ze swoim kolegą omarem próbowali nas poderwać, stawiali drinki, proponowali nawet sex za pieniądze…oczywiście się nie zgodziłyśmy, nie piłyśmy nawet z nimi.

Inna kobieta wspomina, że rezydent Rainbow Mahmoud udawał miłego, wypytywał skąd jest, a potem zapraszał ją do znajomych na FB

Ja znam tego typa. Byłam rok temu na wakacjach w mars alam z chłopakiem i jego rodziną. W popołudniowy czasie wyszłam sama do ośrodka, gdzie wyłącznie było wifi żeby połaczyć się z najbliższymi. Kiedy siedziałam przy stoliku podszedł do mnie mówiąc po polsku, udawał grzecznego i duzo mnie wypytywał skąd jestem i z kim jestem. Zapewne „mydlenie oczu”. Jednak zorientowałam się ze jest tak przesadnie miły wróciłam do pokoju rezygnując z dalszego czatowania z rodziną. Nie widziałam go już później. On znalazł mnie na fb, kiedy nie przyjęłam go do znajomych dostałam wiadomości od niego z moimi zdjęciami z tego dnia kiedy siedziałam z nim przy stoliku. Przerażona już w Polsce zablokowałam go po tych wiadomościach.

Mahmoud K. nie został zawieszony

Biuro Rainbow staje murem za swoim rezydentem. Przedstawiciele firmy na Facebooku przyznają, że Mahmoud K. nadal jest pracownikiem touroperatora. Nie komentują również działań Krzysztofa Rutkowskiego i czekają na wynik śledztwa polskiej prokuratury. Sam rezydent zawiesił swoje konto na Facebooku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj