TUI Poland – opinie

TUI Poland opinie

Już od 24 lat biuro podróży TUI Poland organizuje wyjazdy wakacyjne dla polskich turystów. Jakie są opinie klientów i czy warto wybrać tego touroperatora jako towarzysza swojej podróży?

TUI Poland organizuje zarówno pakietowe imprezy turystyczne (przelot + zakwaterowanie), jak i wyjazdy oparte o dojazd własny (rezerwujemy sam hotel). W ofercie znajdują się kierunki europejskie (do części z nich możemy wylatywać przez cały rok), a także egzotyczne wyprawy np. do Dominikany, Meksyku czy na Mauritius.

Biuro prowadzi również sprzedaż tzw. biletów czarterowych na loty, które najczęściej realizowane są przez linie lotnicze: Enter Air, Small Planet czy Travel Service. To propozycja dla osób, które szukają zakwaterowanie np. serwisach pośredniczących czy rezerwując nocleg w prywatnych apartamentach.

Oferta biura TUI dostępna jest w ponad 65 biurach własnych, placówkach agencyjnych i na stronie internetowej touroperatora.

Jaka jest Wasza opinia o TUI Poland. Wyjeżdżałeś z tym biurem na wakacje? Napisz, co sądzisz o TUI w komentarzach. Czekamy na Twoją opinię. 

181 KOMENTARZE

  1. Safari Hurghada cena dla 2 osob 119 usd. Po przybyciu dodatkowo platne 10 dolcow za okulary na te safari. Bakszysz nie licze, chciwi Egipcjanie nie nauczyli sie , ze jeszcze 3 lata nic tak nie zarobia jak bylo wczesniej,. Za wziecie walizki do reki , 1 dollar, za otwarcie kabiny wc , one dollar, za wskazanie miejsca wolnego na lawce one dollar… Egipcjanom namieszano we głowach.Przy wylocie, nasz kurier informuje nas, ze kierowca malo zarabia i warto dac bakszysz… Hehehhe. Taki h jak Wieza meczetu w Hurghadzie !!

  2. Brak możliwości przełożenia wylotu na inny termin w sytuacji kryzysowej. Jedyna możliwość to przepisanie na innego uczestnika za opłatą 250zł inaczej pieniądze przepadają. Dziękuje nie skorzystam więcej z usług tego biura z takim podejściem w tych trudnych czasach.

    • Co więcej, dokupienie dodatkowego uczestnika wycieczki również kosztuje 250 OD OSOBY!!! Jeżeli więc 3 osoby miały rezerwację, a chcą zabrać np. dziecko brata, to opłata manipulacyjna x3 (za każdego z pierwotnych uczestników), a wiec 750 zł dodatkowo, oprócz kosztów wycieczki dodawanego uczestnika.

      Gdzie tu sens i logika?

      Daję zarobić biuru TUI wykupując wczasy dla 4 osób zamiast 3, a jestem karany opłatą 750 zł. To jest skandal niezgodny z przepisami prawa.

  3. Proszę się dwa razy zastanowić . Pięknie z Tui się rozmawia w momencie zakupu wycieczki . A w sytuacji gdy pandemia szaleje na świecie . Szanowne biuro chce zapłaty całości za wyjazd , na który dobrze wiedza nie będzie można się udać ….. Inaczej straszą iż moja zaliczka przepadnie …… kpina ……

  4. TUI traktuje swoich klientów jak przedmioty – fabryka wycieczek, gdzie klient jest taśmowo obsługiwany. Klient ma prawa i obowiązki określone w regulaminie i niech zapomni o jakimkolwiek korzystnym dla niego rozwiązaniu problemu, który wystąpi po drodze. Taktyka TUI to wziąć pieniądze, zapakować klienta w samolot, wyładować w miejscu docelowym, tam wziąć od klienta jeszcze trochę kasy, za dodatkowe usługi i przywieźć z powrotem mając gdzieś, czy jest zadowolony. Proste… Tyle możesz się spodziewać po TUI. Zmiana zaplanowanych godzin wylotu czy powrotu, to standard w tym biurze. Natomiast zmiana miejsca wylotu, do której doszło w mojej podróży i z tego, co czytam, było takich zmian dużo więcej, gdzie TUI po uzyskaniu od klientow pełnej płatności za usługę, likwiduje połączenie z Poznania i proponuje połączenie z Warszawy, miesiąc przed wylotem, z tzw. przyczyn technicznych (co może oznaczać wszystko np.działanie w celu cięcia kosztów biura, kosztem klientów), jest posunięciem niedopuszczalnym. Postawili w ten sposób wielu klientów przed wyborem wyrażenia zgody na taką zmianę lub rezygnacji z wczasów. Wiedząc dobrze, że miesiąc przed wyjazdem człowiek nie znajdzie już wycieczki w korzystnej cenie i w wybranym hotelu. Poza tym wybierając miejsce wylotu, klient robi to świadomie, żeby mieć możliwie najbliżej ze swojego miejsca zamieszkania, a tu nagle okazuje się, że musi jechać 600 km do zmienionego miejsca wylotu, ponieść dodatkowe koszty przejazdu, stracić czas na drogę i wynająć nocleg, bo gdy wylot jest rano, to nocą nie ma sensu męczyć się jazdą. Złożyłem reklamację, a TUI rozpatruje reklamacje, na zasadzie: przyjąć pismo, wysłać krótką negatywną odpowiedź i po sprawie. Odwołanie się od negatywnej odpowiedzi, skutkowało, że ta sama pani specjalistka ds. sprzedaży ponownie odpowiedziała krótko, że TUI podtrzymuje swoją decyzję. Klient może sobie pisać i pisać. Jak chcesz cokolwiek w TUI uzyskać, to kieruj od razu sprawę do sądu, bo system jednoosobowego rozpatrywania reklamacji to kpina. Jak tak dalej TUI będzie traktowało klienta, zmieniało warunki w trakcie gry, to można się spodziewać wszystkiego, łącznie z pozostawieniem klientów w trakcie podróży, na łaskę funduszu gwarancyjnego.
    Do tej pory byłem na 6 wczasach organizowanych przez TUI i po ostatnim, wyżej opisanym incydencie zmieniam sposób planowania swoich urlopów, tak żeby w tych planach nie było TUI. Tomasz.

  5. Stanowczo nie polecam biura podróży TUI. Przywołują te same artykuły w każdej reklamacji, której nie uwzględniają. Wakacje przedłużyły się o kolejny dzień ze względu na zmianę godzin wylotu. Zmiana lotu nie z winy klienta, a klient wg opinii biura ma we własnym zakresie organizować sobie nocleg. Koczowanie na walizkach, brak dostępu do łazienki, 0 kontaktu z rezydentem… i śmieszny voucher, którego nawet nie da się odsprzedać. PORAŻKA!

  6. Pomimo zakupu gwarancji ,,najtaniej w First minute,” nie ma możliwości odzyskania różnicy ceny,pomimo tańszej oferty.Nie można doprosić się o żaden telefon,infolinia odsyła do obsługi klienta ,a obsługa klienta do infolinii.W odpowiedzi uzyskuję informację,że dzisiaj cena jest inna-pomimo,że w regulaminie promocji jest napisane,że mam na to 24 godziny(nadmienię,że zrobiłam to w ciągu godziny)Nie polecam tego biura.Jest to ewidentne wyłudzanie pieniędzy.Myślałam,że TUI szanuje klienta.Bardzo się rozczarowałam

  7. Byłam na Fuerteventura w listopadzie 0d04-11.11.2019 opieka rezydentki fatalna , brak kontroli biura nad transferem na lotnisko z hotelu, kompletny chaos, musieliśmy w trzy rodziny brać taksówkę, żeby zdążyć na samolot, beznadzieja, napisałam reklamację do TUI , ale już jedna osoba dostała odpowiedź , że to jej wina, że nie pilnowała autobusu, który ponoć był i zabrał dwie osoby, a sześć zostawił , które siedziały w recepcji i nic takiego nie widziały, biuro zrobiło z niej nieudacznika, myślę, że dostane podobną odpowiedź

  8. Byłam w hurgardzie z biura Tui Anna Musiak miałam wypadek na quadzie lekarze niewyleczyli był zlamany bark i zwolnilinie z pracy 2019 rok byłam mężem w Bułgarii spaliśmy koło recepcji

  9. Wczoraj wróciłam w wakacji w Turcji w hotelu Bellis Deluxe
    Hotel był świetny, obsługa hotelowa również. Pan Dawid (TUI Bytom Agora), który sprzedawał nam wycieczkę bardzo kompetentny i miły.
    Natomiast Panie rezydentki, z którymi miałam styczność-niestety tutaj nie mogę powiedzieć nic pozytywnego; szkoda, że dobry wizerunek firmy, jest burzony przez to, że personel z TUI na miejscu pracuje tak, a nie inaczej:(
    Wycieczki fakultatywne też różniły się od tego co wykupiłyśmy.
    Tak więc wszystko spoko, poza wycieczkami fakultatywnymi i opieką rezydenta:)

  10. W wakacje byłem z Narzeczoną w Turcji organizowana przez TUI i już więcej nie skorzystam z usług tego biura.
    Oferta nie była zgodna z tym co nam oferowano. W pokoju nie było warunków do życia i nawet zero prywatności. Jeden dzień wakacji spędziliśmy na tym żeby sami załatwić sobie lepszy pokój za dopłatą. Rezydentka miała problem żeby w ogóle coś załatwić w tej sprawie. Bagaże miały być zamknięte w specjalnym pokoju A pokój ten wyglądał jak szopa na narzędzia ogrodnicze i otwierały się nożyczkami. Więcej można by było pisać o tym co nam oferowano A nie dotrzymano słowa. Osoby pracujące w biurze nie mają pojęcia co oferują A jak się zgłasza reklamację to potraktowali nas jak śmieci i stwierdzili że to dla osób nic nie oczekujących z wakacji . Po prostu porażka. W złożonej reklamacji po otrzymaniu odpowiedzi biuro nie umie się przyznać do popełnienia błędu i nawet nie jest skłonne oddać pieniędzy jakie zapłaciliśmy za pokój żeby móc spędzić jakoś wakacje. Dlatego w następne wakacje skorzystamy z oferty w innym biurze w którym będziemy traktowani odpowiednio.

  11. Witam, w październiku wykupilismy wycieczkę z biurem Tui na Fuerteventura. Hotel w którym byliśmy to Hotel Club Drago Park. Za tą cene jaką zapłaciliśmy jak na 4 gwiazdkowy hotel w takim standardzie jaki zastalismy to drogo.Hotel 4 gwiazdkowy, chodź osobiście dałabym 2 gwiazdki. Hotel stanął w miejscu ładne kilkanaście lat temu. Jeśli chodzi o pokoje to byly w miare czyste. Sejf w pokoju płatny, brak lodówki. Jesli chodzi o obsługę hotelu to kelnerzy są pracowici, zwinni, szybcy i uśmiechnięci. Śniadania dobre, obiady żadna rewelacja, najbardziej dało sie najeść dopiero na kolacji. Jeśli chodzi o rezydnetke naszego hotelu p. Liliane to niestety ale dobrego słowa nie mogę o tej pani powiedzieć. Wykupilismy dwie wycieczki. Jedna odbyła sie w fajnej atmosferze i wszystko odbylo sie zgodnie z planem. Niestety druga wycieczka z p. Jarkiem który mial nam pokazać całą zachodnią strone wyspy sie nie odbyła ponieważ rezydentka p. Liliana wprowadzila nas w błąd mowiac, że mamy czekać przed hotelem o 8:55 na pana Jarka. Czekając od tej godziny po 20 minutach poszliśmy do recepcji zadzwonić do rezydentki z zapytaniem czy wycieczka sie odbędzie czy nie. Nie odebrała ani telefonu ani nie odpisała na sms. W końcu p. Jarek przyjechał po 40 minutach, zwróciliśmy mu uwage grzecznie i kulturalnie że czekaliśmy na niego od 8:55 tak jak kazała nam rezydentka i dlaczego przyjechał dopiero teraz. A Pan Jarek stwierdził ze on na swoim harmonogramie ma godz 9:20 a w rzeczywistości przyjechał o 9:35 i powiedzial „albo wsiadacie i oglądacie wyspe albo nie”. Po czym poprosiliśmy go o wspólny telefon do rezydentki w celu wyjaśnienia tej sytuacji ale p. Jarek stwierdził że nie ma obowiązku nigdzie dzwonić i nie ma już ochoty pokazywać nam wyspy. Wsiadł w auto i odjechał. P. Jarek okazal sie osoba bezczelna która traktuję turystów jak mu czapka leży. Zamiast polubownie załatwić sytuację zachował sie gorzej niż dziecko. Nie dość że sam sie spóźnił to zero profesjonalizmu z jego strony. Na zwrócenie mu grzecznie uwagi strzelił focha i odjechal. Wycieczka była zapłacona a sie nie odbyła. Bylismy stratni moralnie i nie zobaczylismy tej wyspy. A sama rezydentka p. Liliana nie jest nic lepsza. Nie da sie dodzwonić do rezydentów ani drogą sms-ową ani telefonicznie. Oddzwonila dopiero po 5 godz. Gdyby stalo sie cos poważniejszego to z rezydentami nie ma żadnego kontaktu.! Obsluga tui a zwłaszcza rezydenci pozostawia wiele do życzenia.

  12. Witam wszystkich. Nie polecam i ostrzegam przed biurem podróży TUI ponieważ stosują w warunkach imprezy turystycznej klauzule abuzywne. Syn złamał nogę 3 tygodnie przed wyjazdem więc postanowiliśmy odsprzedać wycieczkę. W tym celu zadzwoniliśmy na infolinie z zapytaniem o koszt przepisania uczestników, otrzymaliśmy odpowiedz że jest to tylko 250 zł za osobę tytułem opłaty manipulacyjnej czyli w sumie 750 zł ( 2 osoby dorosłe i dziecko 9 lat ) Następnie zapytaliśmy się czy w przypadku zmiany wieku dziecka z 9 lat na 14 będzie trzeba coś dopłacić, dostaliśmy odpowiedz że tylko 250 zł opłaty manipulacyjnej. Więc po kilku dniach dzwonimy na infolinie w celu przepisania uczestników i Pani informuje nas że za zmianę wieku dziecka z 9 lat na 14 trzeba dopłacić 664 zł tytułem ponownej kalkulacji ceny według aktualnego cennika. Wycieczka kosztowała nas 5390 zł a sprzedaliśmy za 4500 zł z czego tui zabrało nam 1400 zł tytułem opłat manipulacyjnych. Tui w żaden sposób nie uzasadniło że te opłaty to rzeczywiste poniesione koszty zmiany uczestników. Tylko powiedzieli : plac albo nie przepiszemy uczestników. Stawiając nas pod ścianą. Nie mieliśmy wyjścia i zapłaciliśmy. Oczywiście reklamację złożyliśmy z prośbą o zwrot zaoszczędzonych kosztów ( rozliczenie opłat manipulacyjnych). Tui ma na odpowiedź 45 dni. Czujemy się oszukani i tej sprawy tak nie zostawimy. Kontaktowaliśmy się z UOKiK i tu cytat rzecznika,, Czy pobieranie opłat manipulacyjnych w wysokości 250 zł za za zmianę uczestnika jest klauzula abuzywną ? W WIT w pkt. 6.9 za zmiany dokonane po upływie 40-ego dnia od daty wyjazdu ( 12.10 ) TUI pobiera opłatę manipulacyjną w wysokości 250 zł. Ustawa z dnia 24 listopada 2017 r. o i imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych nie przewiduje w tym zakresie “karania” ( koszty z tytułu dokonanych zmian ) konsumenta narzuceniem na niego dodatkowego ryczałtowego świadczenia. Zwłaszcza, że TUI w oparciu o art. 43 ust. 3 w/w ustawy próbuje już obciążyć konsumentkę kwotą 664 zł. art. 43 ust. 3 Jeżeli przeniesienie uprawnień i przejęcie obowiązków, o których mowa w ust. 1, będzie wiązać się dla organizatora turystyki z dodatkowymi kosztami, żądając ich zapłaty ma on obowiązek wykazać je podróżnemu. Koszty te muszą być zasadne i nie mogą przekraczać rzeczywistych kosztów poniesionych przez organizatora turystyki na skutek przeniesienia umowy o udział w imprezie turystycznej. Nieuczciwą praktyką rynkową wprowadzającą w błąd jest sugerowanie, że jedyną opłatą jak może pojawić się w przypadku zamiany uczestników imprezy turystycznej jest ryczał 250 zł, aby po pewnym czasie zmienić swoje stanowisko dodając do tej kwoty 664 zł tytułem ponownej kalkulacji ceny. W oparciu o art. 99 a ustawy z 16 lutego 2007 . o ochronie konkurencji i konsumentów ( tj. z 2019 r. , poz. 369 ) konsument może zgłosić Prezesa UOKIK o stosowaniu we wzorcach umów zawieranych z konsumentami niedozwolonych postanowień umownych, o których mowa w art. 385(1) § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny.

  13. TUI odwołało dwie (zaplanowane dzień po dniu) wycieczki fakultatywne, przy czym o odwołaniu pierwszej z nich poinformowało sms-em dzień wcześniej o godzinie 22, a o odwołaniu kolejnej NIE POINFORMOWAŁO WCALE. Czekaliśmy o świcie na przystanku i sami dzwoniliśmy do centrum obsługi żeby dowiedzieć się co się dzieje. Brak jakiegokolwiek kontaktu z rezydentem (rezydent na spotkaniu organizacyjnym nie podaje numeru telefonu do siebie, tylko do centrum obsługi, które z kolei niezależnie od tego jak nagła i kryzysowa byłaby sytuacja absolutnie nie godzi się na połączenie z rezydentem). Brak jakiejkolwiek chęci pomocy w alternatywnym wykorzystaniu dwóch zmarnowanych dni z rzędu, brak choćby pomocy w pośrednictwie przy np. zarezerwowaniu samochodu. Po powrocie do kraju ignorowanie pism wnioskujących o odszkodowanie za złamanie regulaminu świadczonych usług (brak informacji o odwołaniu wycieczki fakultatywnej). Brak odpowiedzi na reklamację. Najlepszym podsumowaniem pracy tego biura niech będzie to, że w ich punkcie konsultantka radzi nam… zgłosić sprawę do UOKiKu lub wchodzić na drogę sądową.

  14. Jak myślicie jest możliwa upadłość tui. W końcu Thomas Cook to też był potentant, nikt się nie spodziewał i pociągnął za sobą wszystkie powiązane biura. Tui sie utrzyma bez Niemców?

  15. A Marcin teraz omawia upadłość TC i Nec’a. Przewidywał, że Neckarmann szybko upadnie. Ale dla niego taki nec to nic nie znaczy. Za mała skala.

  16. Z tego co tu widzę, to jeszcze parę sezonów, a TUI będzie mogło wywiesić kartkę: „zamknięte do odwołania”. W tym roku dałem się nabrać, ale w przyszłym już nie. Pewnie pracownikom słabo płacą, a ci nie czują się związani z firmą. To prosta droga do upadku.
    Tylko z jakim biurem jechać? Zostają chyba tylko niemieckie.

    • Płacą nam dobrze ale tylko wtedy, kiedy dorzucamy Wam usługi dodatkowe, których nei chcecie. Jeśli wciśniemy ubezpeiczenia, miejsca w samolocie, fakultety to pensja jest ok. Na razie się udaje wciskać klientom bajerę, oby jak najdluzej

      • Droga/-i BB, kupiłem wczasy drogą internetową, aby nie przezywać stresu związanego z kontaktem z pracownikiem TUI. W zeszłym roku jeden taki z infolinii ze skóry wychodził, żeby mnie odwieść od zamiaru zakupu wczasów w TUI i udało mu się. Gość się uparł, że mam lecieć na 7 dni, a jak chciałem na 14. Musiałem kupić gdzie indziej. Ogólnie powiem tak: oferta na destynację Wyspy Kanaryjskie (we wszystkich polskich biurach, łącznie z TUI) jest bardzo słaba w porównaniu choćby z ofertą niemiecką. Mieszkam na Wybrzeżu i jedyną opcją z Gdańska jest Teneryfa. Jeśli chodzi o inne wczasy, to proponuje mi się wylot z Warszawy lub z Poznania, a ja do Berlina mam tak samo daleko jak tam. Jest także do rozważenia Airbnb.
        A i jeszcze jedno: powiedz swoim szefom, że bywają klienci asertywni, tacy jak np. ja. Jak mi ktoś natarczywie wciska coś, czego nie chcę, po prostu odkładam słuchawkę i idę gdzie indziej.

        • Yunnack jesteś wyjątkiem. Pracuję w biurze własnym TUI i wielu klientów na szczęście daje się nabrac. Zresztą instrukcje od Agi i Wiolki sprawdzają się i da się zarobić na 90% klientów. Mimo że są bardzo proste, bo to żadne rozbudowane sztuczki.

          ALE DZIĘKI TEMU ZARABIAMY NA WAS POWAŻNE PIENIĄŻKI hihihi. Kupujcie dalej miejsca w samolocie i ubezpieczenia 🙂 🙂

  17. Ludzie, czy naprawdę nie widzicie, że te godziny, które wpisujemy, to przykładowe, które mają was skusić do zakupu? Od lat ta sama zabawa, a dalej to samo zdziwienie.

  18. TUI zwyczajnie oszukuje. Tuż przed wylotem tak zmieniło nam godziny wylotów, że wycieczka uległa skróceniu o 26 godzin.To był nasz ostatni raz z TUI.

  19. nie polecam, na umowie wpisują godziny powrotu o 12 godzin później, żeby mydlić oczy ze zamiast 7 dni jesteśmy 8 i tak robią sobie przewagę konkurencyjną, my z wakacji zamiast o 19:50 ( na umowie) musieliśmy wracać o 7:50, takie przeoczenie zabrali nam jeden dzień pobytu. Potem łatwo zrzucać winę na przewoźnika. wyjazd z hotelu o 5 rano i brak lunch boxów, oczywiście też nie ich wina tylko hotelarza, a rezydent ma tylko leżeć i pachnieć. Odrzucona reklamacja dwukrotnie, sprawa trafia do UOKiK.

  20. oszukani przez TUI. Po złożonej rezerwacji, otrzymaniu umowy i zapłacie zaliczki jedna z dwóch rezerwacji (w korzystniejszej cenie) została anulowana przez organizatora bez podania przyczyny. Na zapytania w formie meilowej odpowiedź była jakby z automatu i dotyczyła wyłącznie pierwszej rezerwacji. Po prawie tygodniu łaskawie TUI anulowało bezkosztowo drugą (na pozostałą część rodziny). Nic w zamian, żadnej propozycji, żadnego kontaktu poza suchymi meilami. Wspomnę, że w tym czasie inne oferty zdążyły znacznie podrożeć, a kilka z nich całkowicie się wyprzedała. WIELKIE ROZCZAROWANIE

  21. Tui zeszło kompletnie na psy.Wlasnie wróciliśmy z wakacji na Cyprze.Rezydenci mają turystów w nosie.W ciągu dwóch tygodni rezydentka była w hotelu dwa razy.W książce Tui żadnych informacji, telefonów nie podają, dzwonić można przez Polskę.Biuro więc sprzedając wczasy powinno zaznaczyć że trzeba znać język angielski bo inaczej nic się nie załatwi.Autobusy Niemców i Anglików wjeżdżają pod hotel,Polacy muszą dojść co najmniej te 100 czy 200metrow.przy hotelach wiszą wszystkie flagi oczywiście oprócz polskiej.Nigdy więcej z Tui.

  22. Szczerze odradzam biuro TUI POLSKA, jestem klientem mało wymagającym.
    Zakupiłam za wczasy 2+2 otrzymalismy pokój 3 os . Na 3 dobę otrzymaliśmy dostawke. Biuro nie widzi problemu i uważa że bezzasadnie składam reklamację tylko wspomnę dzieci mają 12+ lat . Brak opieki rezydenta , brak informacji o godzinach transferu oraz lotu .

  23. Dołączam się do grona tych, którzy już nigdy nie skorzystają z usług tego biura . Byłam na wyjeździe w tym roku w czerwcu. Było to „Zwiedzanie i Wypoczynek”. Tui nie realizuje obiecanego w Polsce programu . Po wylądowaniu w Maladze otrzymaliśmy nowy program zwiedzania który różnił się od tego oferowanego w kraju (uboższy). Nie liczcie też na polskojęzycznych przewodników. W Maroku mieliśmy przewodnika angielskojęzycznego i tłumaczonego przez pilotkę na język polski i niemiecki, bo jak się okazało Tui sprzedało ten wyjazd jako fakultatywny swoim niemieckim klientom. Nie muszę wyjaśniać, że tłumaczenie to było „na skróty”. Ten wyjazd to porażka.
    Polskojęzycznego przewodnika nie było też na Gibraltarze. Do jaskini zawoził nas busik z kierowcą oczywiście bez znajomości naszego języka. W busiku była tylko kaseta audio w j. polskim którą kierowca włączał w różnych momentach nie mających nic wspólnego z miejscem naszego aktualnego pobytu. W programie wycieczki otrzymanym w kraju była też pozycja „zwiedzanie tuneli z okresu II wojny światowej – śladem gen. Sikorskiego” oraz zwiedzanie rezerwatu. Te pozycje na miejscu wypadły z programu.
    Potwierdzam również opinie dotyczące opieki rezydentów. Nie ma ich przy zakwaterowaniu w hotelu a pojawienie się ich (w moim wypadku następnego dnia po przyjeździe) to przede wszystkim reklama i sprzedaż wycieczek fakultatywnych zresztą bardzo kosztownych. Znacznie taniej te same wycieczki można wykupić w biurach działających na miejscu w tym czeskich (koszt ok.25% niższy).
    Wszelkie reklamacje to tylko strata nerwów i czasu.
    JEŚLI CHCECIE COŚ ZWIEDZIĆ, SZUKAJCIE INNYCH BIUR PODRÓŻY !!!!!!!!!!

  24. Uwaga na TUI.
    W maju br.z TUI wypoczywaliśmy z żoną w Bułgarii- rezerwacją nr 40983398 zlożona kilka m-cy wcześniej z przedpłatą..Co przeżyliśmy to ocencie sami..Po wylądowaniu w Warnie okazało się,że nie ma nas na liście wczasowiczów. Wszystkich rozlokowano a na końcu zajęto się nami. Okazało się,że nasz hotel jeszcze nie rozpoczął działalności.Po kilku godz.przydzielono nam inny o jedną gwiazdkę więcej. Czekaliśmy kilka godzin na pokój. Wypoczynek i rezydent bez uwag.Dobry kontakt.
    O godz.3.00 w nocy mieliśmy być zabrani na lotnisko ale autobus nie przyjechał.Z recepcją hotelu staraliśmy się nawiązać kontakt z TUI co robić bo nie jesteśmy na lotnisku tylko jeszcze w hotelu. Po kilkunastu min.zapadła decyzja aby na rachunek TUI taksówką jechać na lotnisku.Na styk dotarliśmy na odprawę.Zapłaciłem za przejazd w euro a otrzymałem lewa ze stratą 5 euro. Złożyłem skargę ale okazało się ,że nie dotarła do TUI.Na ponowną ale już reklamację otrzymałem odpowiedż emailem.Uznano naszą reklamację a za stres i nerwy,stratę 5 euro i wydatek na telefony w Bułgarii do TUI zaproponowano w ramach przeprosin bon turystyczny za 100 zł. Na tyle wyceniono nasz stres, nerwy,telefony do organizatora.
    Edward Marusiak

  25. Witam. W czerwcu 2019r wraz ze znajomymi za pośrednictwem biura TUI wybraliśmy się do Bodrum Turcja hotel Imperial. Hotel, położenie itp w stopniu zadawalającym. Natomiast opieka rezydentów a zwłaszcza pani Karoliny w hotelu Imperial to porażka!!! zero pomocy, zainteresowania, dla niej ważne aby wycieczki sprzedać i na tym koniec. W drugim dniu pobytu sie pokazała, wycieczki sprzedała i koniec!! zero pomocy przy zameldowaniu czy też przy wymeldowaniu lub przy wyjazdach na wycieczki. Nie wszyscy biegle np. po angielsku mówią. Wycieczki te, strata pieniędzy, czasu, to przede wszystkim zabranie turystów przez przewodników do ich sympatyzujących sklepów i nagabywanie aby dużo robić zakupów lub knajp, gdzie niby w nich wszystko najlepsze. szkoda, że dwa razy droższe niż w innych. Omijać to biuro takie jest moje zdanie co doświadczyłem.

  26. Witam, To były moje ostatnie wakacje z TUI!!!!!!!! Wykupiłem wakacje z rodziną już w październiku 1018 roku w First Minute na 8 dni na Cyprze. Miesiąc przed wyjazdem okazało się że zostały zmienione zupełnie godziny wylotów z 15:50 na 18:50 gdzie na Cyprze byliśmy o 24:00 a wylot do Warszawy z 18:50 na 7:50, dzięki czemu zabrano nam dwa dni z wyjazdu. Niestety jest to często spotykane w tym biurze!!!!!

  27. Biuro TUI nie jest złe, ale ludzie, którzy tam pracują, oczywiście z Polski to banda leni, nieuków, zarozumialców. Do momentu wykupienia imprezy jest OK, potem się wszystko psuje. Im się nic nie chce, siedzi chmara, tłumy tępoty do której się dodzwonić to trzeba mieć zdrowie ze stali. Za każdym razem wysłuchiwanie tych idiotyzmów o RODO, czekanie na strasznie zajętych konsultantów nigdy dobrze nie poinformowanych. Wg jednych nie ma żadnej możliwości zmiany, poprawy itp. ale czasem trafi się ktoś, zwłaszcza mężczyzna, który nie robi żadnych problemów w sprawach wcześniej niemożliwych. Teraz RODO im zawaliło puste czerepy i tym się obnoszą. Robię rezerwację przez internet komuś, kto nie obsługuje internetu. Nie ma problemu, w mig dostaję umowy, inne dokumenty, nikt z TUI mi nie zwraca uwagi, że w formularzu coś nie tak. Kiedy muszę dokonać zmiany, okazuje się, że tam rezerwującym jest uczestnik, ten bez komputera. I co? TUI mi wysyła na mój telefon, mejl jego dane, ale ja nie mogę mu nic zmienić, bo RODO. Nie wolno ujawniać, niby, ale wysyłanie mi danych tej osoby, adresu, daty urodzenia, innych, to nie RODO. Zamiast sporządzić porządny formularz, zabezpieczyć uwagą, że wpisuj siebie jako osobę rezerwującą, jeśli robisz to dla kogoś, banda nierobów udaje mędrców i żąda rzeczy niemożliwych po dokonaniu rezerwacji. RODO dało im szansę popisów. Druga sprawa to FIRST MINUT. Obiecanki cacanki. Robię rezerwację rok wcześniej bo interesuje mnie, osobę niepełnosprawną pobliskie lotnisko, pokój dla 1 osoby. W reklamie ta opcja cudnie wabi ludzi. Po 10 miesiącach i pełnej wpłacie dostają sms, że lecę z innego lotniska. Nikt nie zadzwoni, nie przekaże, że jest jakiś problem, że proponują np. zmianę terminu, hotelu itp. Jestem ich stałym klientem, mam kilkadziesiąt rezerwacji dla nich na koncie a oni to mają gdzieś. Panienka z drugiej strony telefonu jak ta wiedźma warczy, nie przeprasza, nie tłumaczy. Nie ma możliwości i koniec, nic ją więcej nie obchodzi. Taka na bruk, a nie do pracy, do ludzi. Rezydenci.
    To dopiero kategoria. Nie dają numeru do siebie bezpośrednio, tylko trzeba dzwonić do Warszawy. Zanim się wysłucha wciśnij jeden wciśnij siedem, to rachunek z kraju poza UE leci w setkach zł. Normalne to? Faktycznie rezydenci rosyjscy, niemieccy są za granicą po to by się opiekować ludźmi, polscy rezydenci zachowują się jak świry. Zarozumiali, bezczelni, zwykle stojący po stronie hotelarzy, rzadko są dla rodaków. Pewnie wszyscy tacy nie są, ale firma musi to weryfikować, wywalać na bruk to antyludzkie bractwo ośmieszające TUI, odstręczające klientów ostrzeganych przez innych użytkowników. Inne biura są wdzięczne za to, że ktoś rezerwuje dla innych przez internet, takiemu się daje upusty, bo łatwo, szybko zwiększa sprzedaż usług, a w TUI idiotki zmieniają zamówienie sprzed roku i bawią się klientem, popisując RODO. Nikt na świecie nie martwi się tym kretyńskim RODO, ale w TUI konsultanci robią wielkie aj waj, wysyłając jednocześnie dane o ludziach na obce adresy i telefony. Szkoda biura, to usługi niezłe, tanie, a że droższe niż w Niemczech? Bo te bandy leni pożerają prowizje. Szkoda tylko nielicznych, odpowiedzialnych ludzi, ale to już problem właścicieli biura.

  28. Nie polecam.Wlasnie przebywam na Majorce.Zamiast dziś pojechać na wycieczkę musiałem z dziećmi czekać ponadt 1,5 godziny na autobus.Nie przyjechał bo rezydentka się pomyliła i nie tą datę wpisała.Żenujące zachowanie.Brak kontaktu z rezydentem.

    • czy opłaca się kupowanie miejsc obok siebie czy na lotnisku wciąż przydzielają miejsca obok? zastanawiamy się, czy t jest taki myk obsługi, czy rzeczywiście od 1 maja specjalnie rozrzucają po całym samolocie i nie ma opcji zamiany na pokładzie…

    • Witam jestem właśnie na kemer w czwartek miałam wraz z chłopakiem wyjechać na wycieczkę od TUI jednak również nie przyjechał po nas autobus bo nasz rezydent podał inny hotel i nie zabrali nas

  29. N I E P O L E C AM!!!!!!!!!!! KONTAKT Z REZYDENTEM 000000. MÓWILI ŻE PO NIEMIECKU MOŻNA SIĘ DOGADAĆ W HOTELU W RECEPCJI SENTINUS W KUSADASI -GUZIK PRAWDA.Z KAŻDYM PROBLEMEM TRZEBA DZWONIĆ DO WARSZAWY,A TAKA ROZMOWA Z TURCJI TO DUŻO KOSZTUJE.JEDNYM SŁOWEM TUI IDZIE NA PSY,A SZKODA.

  30. Od paru lat latam z biurem Tui i nie mogę o nich złego słowa powiedzieć.
    Wszystko jest zgodne z opisem, lotys są na czas i rezydenci ok.
    Wykupuję wycieczki w C.H Sfrea Bielsko-Biła i zawsze jestem dobrze obsłużona.
    Panie miłe i pomocne.
    Polecam

  31. Odradzam wszystkim ,ktorzy chca leciec na wakacje z Tui .W tym roku bylismy poraz pierwszy na wakacjach z Tui w Kenii a dokladnie w Mombasie .Moj maz mial tam wypadek na basenie i trafil do szpitala z uszkodzonym barkiem .Rezydent mial nas w d…e nie ma mozliwosci kontaktu z rezydentem i zadnej lacznosci poza Kenie .Dobrze ,ze mamy obywatelstwo francuskie i Konsul wyslal nam odpowiednia osobe aby nam pomogla .Nie mowimy po angielsku wiec komunikacja z lekarzem byla bardzo ciezka ,a teraz maz od wypadku jest po operacji ale przez najblizsze miesiace bedzie mosial dochodzic do siebie ,poniewaz ubezpieczyciel Alians odmowil mezowi zwrotu kosztow leczenia i uznal ,ze to bylo zwykle podwichniecie reki .Lot trwal 11godzin i ani jednego posilku dla pasazerow .Chcesz jesc to sobie kup taka jest polityka TUI.Od lat latamy z biurem podrozy ITAKA i bylismy zawsze zadowoleni rezydenci Itaki sa zawsze do dyspozycji dzien czy noc .Szkoda ,ze nie mieli do Kenii.

  32. Trasfer na lotnisko z hotelu po nas nie przyjechał. TUI service poinstuował nas byśmy wzięli taksówkę. Musieliśmy nią jechać na własny koszt ponad 120km! A teraz biuro nie chce nam uznać reklamacji, za poniesione straty materialne i WIELKI STRES!

  33. Korzystam z usług TUI Polen już od prawie 10 lat. Według mnie jakość oferowanych usług ogromnie spada, a ceny znacząco rosną. Przykładowo cena za pobyt w hotelu Gloria Palace Amadores na Gran Canarii z wylotem z Polski 2 lipca na dwa tygodnie dla 2 osób z opcją All inclusive wynosi około 16 500 zł. Natomiast taka sama oferowana wycieczka też z biura TUI Deutschland z wylotem z Niemiec dnia 3 lipca też na 2 tygodnie z opcją All inclusive dla 2 osób wynosi około 10 500 złotych, czyli o 6 000 złotych mniej. Pytanie: Jak to się ma do zarobków Polaków w porównaniu do Niemców? Nie dość, że Niemcy średnio zarabiają 3 razy więcej niż Polacy, to mają wycieczki z TUI o ponad 50% taniej niż Polacy z biura TUI Poland. Oprócz tego wylot z Polski i przylot do Polski jest w godzinach nocnych. Przylot z Poznania na lotnisko w Las Palmas jest podany na godzinę 01.40, co w efekcie powoduje przyjazd do hotelu grubo po godzinie 3 w nocy. Wylot do Polski po 2 tygodniach pobytu jest podany o godzinie 2.25 w nocy, a lądowanie w Polsce jest przewidziane na 8.30 rano. To jest po prostu chamstwo, aby po całych nocach wozić polskich turystów. .. Niemcy mają inaczej i bez utrudnień. Przyjeżdżają do hotelu na obiadek i w dniu wylotu po obiadku ich zabierają na lotnisko na wylot do domu. Dlaczego biuro TUI Poland tak oszukuje Polaków?
    Dzwoniłem dzisiaj do TUI Poland w Warszawie przy ul. Domaniewskiej i telefon odebrała jakaś panna Zuzanna, którą pytałem o sytuacje z godzinami wylotu i przylotu „naszego” samolotu. Nic nie wiedziała i nie pomogła ponieważ zarzuciła mi bardzo niemile i opryskliwie wręcz, że „wycieczke wykupił Pan w agencji i nie ma Pana numeru rezerwacji w naszym systemie”. Kilka razy podawałem tej pannicy, że wycieczkę wykupiłem w ich biurze TUI Poland w Poznaniu przy ul. Szwajcarskiej podając numer rezerwacji, ale ona zachowywała się tak, jakbym rzucał grochem o ścianę! „nie mam pańskiego numeru i co Pan mi zrobi”? – tak, jak w filmie Barei „Miś” w scenie w szatni z płaszczem. W biurze TUI w Poznaniu nikt nikt odbiera telefonu, bo chciałem sprawdzić co jest z tą moją rezerwacją.
    Nie dość, że głupia obsługa w TUI, bałagan i chamstwo, to jeszcze złodziejstwo, bo zamiast opłaconych 14 noclegów w hotelu, to mam tylko 13 i to bez posiłku w dniu przylotu i 2 noce spędzone na lotnisku i w prymitywnym samolocie jak śledź w beczce. Wycieczka na Kanary nie jest najtańsza i lot nie trwa 2 godzin i dlatego uważam, że osoby obsługiwane przez TUI powinny być uczciwie traktowane, a jest bardzo źle. Nigdy więcej TUI!!!

    • Popieram .Była z TUI na wczasach i rzeczywiście Polacy traktowani są źle jak gorszy sort,chociaż płacimy więcej

    • Zgadzam sie w 100% Dodam jeszcze ,ze rezydenci biura Tui z Rosji swietnie opikuja sie goscmi juz na miejscu Wlasnie wrocilam z Riwiery Tureckiej Na lotnisku az do hotelu opieka W hotelu ktorym bylismy ,kazdego dnia widzialam siedzacyc h przy recepcji przedstawicieli Tui Jesli chodzi o wyjazd rowniez pelne zainteresowanie i opieka .Niestety mysmy rowniez doswiadczyli jak wyzej Jeszcze tylko dodam ,ze wylat mielismy 8 czerwca godz 14 05 przesunieto na 18 W hotelu bylismy o2h w nocy Juz 14 kazano nam sie wymeldowac o godz 12 aby leciec do polski o 2 35 Wakacje byly od 8-15 czerwca (6 dni) Czy to jest 6 dni czy 5 ????

  34. Witam właśnie wróciłam z rodzina z urlopu z Tutcji z biura TUI. Zawsze na urlop lataliśmy z itaka było super rezydentki przemiłe,pomcne ponieważ był okres majówki w ostatniej chwili nie mieli ofert do wyboru wiec wybraliśmy tui .Pomyśleliśmy w sumie co za różnica …ale jest różnica .Rezydentka w hotelu porażka przyszliśmy w godzinach jej urzędowania a ona mówi że teraz nie ma czasu żeby się odsunąć od niej (,a przekładała jakieś kartki wcześniej wydrukowane obok niej stały dwie moje córeczki) ,bo potrzebuje przestrzeni proszę póżniej przyjść powiedziała .Więc ja mówię do niej że tylko mamy jedno pytanie czy można tu gdzieś wyjść czy jest miasto .Obużona powiedziała z jednej i z drugiej strony jest miasto .Wiem od dwuch innych rodzin o podobnym zachowaniu .Po prostu całkowite zlekceważenie nigdy więcej TUI

    • Tak,ITAKA ma lepszych rezydentów.Gdy opóżnił się lot zaopiekowano się nami tak że spędziliśmy po prostu jesczcze jeden dzień gratis.W TUI rezydenci są kiepscy a problemy mnożą sie

  35. Nie polecam tui jestem aktualnie na Majorce hotel jest 5 gwiazdkowy pokój miał być dla 6 osób są 2 pokoje w których jest po 1 łóżku małżeńskim pozostałe 2 osoby mają spać w malutkim salonie na strasznie nie wygodnej sofie kiedy prosiłam o zmianę pokoju pokazywali mi dokładnie to samo dziś po oglądaniu wielu tych samych pokoju powiedzieli mi że zmienia mi na inny ale za spora opłata.
    Zapłaciłam za wyjazd ponad 11 tysięcy. Brak szacunku do klienta.

  36. TUI zeszło na psy.
    Przeloty Ryanair em. Wszędzie brudno i syf.
    Hotel położony zgodnie z opisem. Pozostałe informacje o hotelu nie zgadzają się. Bardzo brudno. Jakieś skarpetki wciśnięte w kanapę zapewne po poprzednich gościach. W prysznico wannie grzyb. Koce na łóżkach chyba nie były prane od wybudowania tego hotelu. Traktowanie Polakòw jak gości drugiej kategorii. TUI zawsze było drogie. Kiedyś płaciłeś wysoką cenę i dostawałeś wysoki standard. Dzisiaj pozostała wysoka cena. Proponuję aby TUI wywaliło wszystkich specjalistów od optymalizacji kosztów i wróciło do wysokich cen i wysokich standardów, które oferowało 10 lat temu.
    To były moje ostatnie wakacje z TUI. Idę do konkurencji i zachęcam wszystkich do tego samego

    • To pojechałeś i nikt cię na rękach nie nosił? nad naszym morzem i górami tak jest, wszyscy cię łapią i noszą na rękach, na wszystko pozwalają, a i wszędzie jest czysto i pachnąco. Także rozumiem twoje zdenerwowanie.

  37. Zabawne jest, że pracownicy nie mogą odpalić tego serwisu w TUI tak jak pudelka. Ktoś chyba ma problem z tym, że są tu rzeczywiste komentarze klientów i nie są kasowane.

  38. Wiele lat korzystam z wyjazdów organizowanych przez TUI, ale niestety widzę bardzo duże pogorszenie się jakości oferowanych przez nich usług. Kiedyś to biuro było gwarancją pewnego standardu, teraz widzę, że idą na masówkę, interesuje ich tylko kasa. Sprawa żałosnych rezydentów była już tak wiele razy omawiana, że nie ma co mówić. Ostatnio jednak to samo dotyczy tutejszych krajowych ich pracowników, brak kompetencji, niemiły stosunek do klienta, ostatnio miałem do czynienia z niejakim Mateuszem Wiśniewskim z telefonicznego biura obsługi, który w jakiś śmieszny i krętacki sposób usiłował wmówić mi, że biuro TUI zmieniło lotnisko wylotu na wakacje ( z Okęcia na Modlin ) z winy obsługi lotów na Okęciu. Oczywiście o żadnej rekompensacie za koszty dojazdu i powrotu do/z Modlina nie ma mowy.
    W dniu dzisiejszym ( 25.04 ) z kolei po raz kolejny pracownicy ich biura w Promenadzie w Warszawie nękają mnie mailem, w którym dopominają się zapłaty za wykupione przeze mnie wczasy, podczas gdy termin zapłaty mam wyznaczony do 25.06. Taka sama sytuacja miała miejsce w marcu tego roku, gdy dopominali się pieniędzy za inne wczasy, podczas gdy termin zapłaty ( wyznaczony przez TUI ) upływał w maju. To jest naprawdę wkurzające i żałosne, świadczy do jakiego niskiego poziomu zeszło to biuro podróży.

  39. Nie polecam, nie informują o negatywnych aspektach wyjazdu – np. remontach w hotelu i okolicach. Przyjeżdzasz, a potem taka niemiła niespodzianka.

  40. Tragedia. Stanowczo odradzam. Z narzeczoną polecieliśmy do Grecji- Korfu. Zacznę od najważniejszego. Dolecieliśmy. Otrzymaliśmy pokój z grzybem w lazience. Grzyb był wszędzie pod prysznicem na umywalce , na sedesie na podłodze na ścianach. Od razu to zgłosiliśmy. Pan powiedział że spróbują wyczyścić. Pani przyszła napryskala detergentami poskrobał i powiedziała że się nie da tego wyczyścić. Musieliśmy spać w grzybie i smrodzie detergentów jakiegoś wybielacza. Zgłosiliśmy to znowu rano. Pan powiedział że nie mają pokoi. Nowy pokój dostaliśmy dopiero trzeciego dnia po południu. Kolejna sprawa Pani w biurze jeszcze przed zakupem mówiła że wieczorami można się tam pobawić. Chyba w chowanego…Po godzinie 22 wszystko się tam zamykało a na ulicach panowała ciemność. Obok stal duży 4 piętrowy opuszczony hotel z powybijanymi szybami. Super okolica… Masakra

  41. JESTEM ZAWIEDZIONA ! Fatalne biuro, żadnej opieki rezydenta na lotnisku czy na miejscu w hotelu !
    W lutym 2019, pierwszy raz poleciałam do Egiptu (za namową koleżanek, że super biuro!)

    Tak dumnie na stronie TUI Polska „Podczas większości naszych imprez turystycznych (przelot i hotel) są Państwo objęci również opieką polskojęzycznego rezydenta, który chętnie udzieli wszelkich porad i wskazówek dotyczących organizacji urlopu i miejsc wartych poznania. Informacje o spotkaniu z rezydentem otrzymają Państwo po przybyciu na miejsce wypoczynku”.

    Czytałam w kilku opiniach, że rezydenci mają dyżury w hotelach ? To chyba jakiś żart jeśli chodzi o naszego Rezydenta !!! Miało być pięknie, a tymczasem p. Rezydent miał się pojawić następnego dnia w hotelu i był tylko trzeba było go szukać, siedział sobie w lobby hotelowym rozmawiał przez telefon, zauważyłyśmy tego pana w ostatniej chwili, chyba szykował się do wyjścia. Rezydent mówił tylko w języku angielskim (dla nas nie było większego problemu, trochę znamy język żeby się dogadać ) ale dla pana widocznie był problem bardzo się śpieszył i zapytał „Czego oczekujemy od niego przecież wszystko co miałby przekazać jest w kopercie powitalnej, którą dostałyśmy na lotnisku” Rezydent zero profesjonalizmu i zainteresowania może TUI powinno bardziej przy wyborze Rezydentów tym się zainteresować! Wszelkie problemy wynikające w trakcie pobytu należy rozwiązywać samemu ! Aż strach
    W hotelu na tablicy ogłoszeń jest wiele informacji z biur podróży (nawet zdjęcie rezydenta i telefony kontaktowe) ale biura TUI nie ma! Bardzo pomocne okazały się panie z biura podróży w którym kupiłyśmy wycieczkę, poinformowane przez nas mailowo o obawach 2 dni przed powrotem do kraju, otrzymałam wiadomość dzień przed wylotem o godzinie transferu na lotnisko.
    Hotel bardzo fajny, obsługa sympatyczna i pomocna.
    Tak wspominam wspaniały urlop i myślę, że była to pierwsza i ostatnia przygoda z biurem TUI Polska, a szkoda bo planuję jeszcze kilka wycieczek.

  42. Uważajcie na TUI. Wycieczka do Egiptu po raz pierwszy, to nie Kanary, gdzie jak w domu, bardziej obco przydałby się jakiś opiekun.Niestety. Brak opieki rezydenta po przylocie na lotnisku, problemy nawet z odnalezieniem stanowiska TUI na lotnisku. Brak rezydenta również w hotelu. W kopercie powitalnej brak było podstawowych informacji. TUI nie miał nawet najmniejszej kartki na tablicy informacyjnej Rezydent mówiący wyłącznie po angielsku (akurat dla nas nie był to problem, ale nie każdy biegle włada tym językiem) pojawił się w hotelu w drugim dniu pobytu i zapytał czego od niego oczekujemy ??? Udało nam się jedynie wydobyć od Pana, że informację potwierdzającą wylot otrzymamy do pokoju???. Pan odszedł nie zostawiając informacji czy i kiedy będzie pojawiał się w naszym hotelu ani też żadnego numeru kontaktowego, Zresztą z tego co słyszałam żadna to strata, gdyż telefonu i tak nie odbiera. Nie zaproponował żadnych wycieczek – strata dla TUI bo wycieczki kupiłyśmy w biurze egipskim, dokładnie takie same za połowę ceny. Zemsta Faraona oczywiście nas nie ominęła, ale mając tak wspaniałego rezydenta sytuację udało się w mig opanować. Dobrze, że i na tę okoliczność byłyśmy przygotowane, ale gdyby zdarzyła się poważniejsza sytuacja nie wiem do kogo miałybyśmy się zwrócić. Pozostawione same sobie w obliczu zbliżającego się terminu powrotu w akcie desperacji nawiązałyśmy kontakt mailowy z biurem TUI, które wycieczkę nam sprzedało. I tu muszę powiedzieć Panie stanęły na wysokości zadania. Na drugi dzień dostałyśmy maila z potwierdzeniem godziny wyjazdu i przeprosinami, nie zmienia to faktu, że na przyjazd transportu na lotnisko czekałyśmy w ogromnym stresie. Na szczęście na lotnisko dotarłyśmy, czekali tam na swoich podopiecznych rezydenci TUI z innych hoteli niestety nasz Pan się nie pofatygował. Okazało się, że w innych hotelach rezydenci byli ok i robili wszystko co do nich należy. REASUMUJĄC MIAŁYŚMY PECHA TRAFIAJĄC NA TAKIEGO REZYDENTA, ???. STRACH JECHAĆ PONOWNIE Z TYM BIUREM BO SZCZĘŚCIA W LOTERII NIE MAM . W TAKIM BIURZE JAK TUI NE MA PRAWA TO SIĘ ZDARZYĆ.

  43. A my dalej wciskamy ubezpieczenia, a klienci się na to nabierają. Tak prywatnie to mega się dziwię, ale skoro lubicie mieć coś wciskane na siłę, to wasza sprawa. Marcin natomiast co 2 dni wysyła maile, w którym odnosi się do konkurencji. Musi to świadczyć o mega niskim poczuciu własnej wartości. Bo tak to rozumieć?

  44. Nie polecam Tui. Odbyłem lot na Dominikanę w dniu 5.01 .2019r innym samolotem z 3 godzinnym opóźnieniem, Wykupione i zarezerwowane bilety miałem w klasie comfort. Samolot ten nie posiadał takiej klasy ani też miejsc które miałem zarezerwowane.Złożyłem reklamację i uzyskałem odmowę bo nie zachowałem kart pokładowych potwierdzający ten fakt.Moim zdaniem to Tui może zweryfikować że zamiast boeinga Tui Fly poleciał airbus.

    • Jak 3h opoznienia to tylko sie cieszyc. Zawsze na to licze. Za Varadero dostalem 1800 eur odszkodowania za 2os bo samolot opozniony w obie strony.

  45. Wycieczka niby wspaniała, samolot tragedia , wiele podróżuję po świecie ale tak starego samolotu nie pamiętam . Pierwszy raz się spotkałam z tym aby na locie atlatyckim wyjśc z samolotu głodnym ( zaserwowano garstke ryzu i 3 szt 1 cm kawałków mięsa, do tego dwa 2 plasterki pomidora.)zwykła coca cola płatna 6 pln, do tego pani na płatnościach wybija cenę w nnej walucie i w banku biora za przewalutowanie , mimo ze w cenniku polskie ceny , ??
    Na tak długim locie nie było kocyjów do przykrycia, mało tgo w samolocie panował straszny ziomb, ok 2 godzin po starcie właczono nawiew który wszystkich zamroził a na nasze uwagi stewardesa mowiła ze tak musi być , nic z tym nie można zrobic, samolot brudny pełno okruchów , ja osoba młoda waząca 70 kg miałam kłopoty na siedzeniu bo siedzenie było tak małe. tragedia , ja na pewno t linią lotnicza już nie polece. Rezyden owszem był pokazał się nam jeden raz na 2 tygodnie -nastepnego dnia po przylocie tylko po to aby wcisnąc wycieczki. wciskają wszystki swoje ubezpieczenie mimo tego ze możesz mieć swoje. jedyne co dobre to hotel. I jescze jeden ważny szczegół stewardesa mówi do pasażerów na Tzw TY i podaje ciepłe napoje z r eki a nie z tacy, udalo jej się rozlac na nogi pasażera kawę.NIE POLECAM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here